Uczelnie jako źródło innowacji dla przedsiębiorstw

Uczelnie wyższe, a także szkoły średnie, to miejsca, w których przedsiębiorstwa nie tylko znajdą nowych, wykwalifikowanych pracowników, ale również nawiążą cenne kontakty, zarówno biznesowe, jak i naukowe. To zdanie może brzmi trochę utopijnie, ale przez ostatnie lata wiele się w tym temacie zmieniło, co zresztą bardzo dobrze widać, gdy przeglądniemy prasę czy też informacje dostępne w Internecie. Polscy studenci błyszczą w międzynarodowych konkursach, a ich projekty są doceniane przez światowych ekspertów, uczelnie zaś coraz chętniej współpracują z firmami przy projektach i wdrożeniach. Zresztą zobaczmy, jak faktycznie to wygląda.

Młodzi adepci

Polscy studenci należą do grona tych, którzy każdego roku błyszczą na międzynarodowej arenie. Wystarczy wpisać w Google „najlepsze projekty polskich studentów” i otrzymamy długą listę artykułów, które pokazują, jak bardzo wszechstronne są ich wiedza i doświadczenie. Poniżej tylko kilka wybranych projektów, które zostały nagrodzone w konkursach. Skyshelter.zip, projekt schronienia dla osób poszkodowanych podczas klęsk żywiołowych, zwyciężył w prestiżowym konkursie Skyscraper Competition organizowanym przez magazyn eVolo. Grupa studentów Politechniki Wrocławskiej opracowała projekt eksploracji Księżyca, który został uznany za najlepszy w konkursie organizowanym przez Europejską Agencję Kosmiczną. Projekt o nazwie „Hecate” zakłada wysłanie kilku rakiet w przestrzeń kosmiczną, które następnie połączą się, tworząc stację za orbitą Księżyca. Polacy także znaleźli się wśród laureatów w konkursie Electrolux Design Lab. Wśród uhonorowanych są też m.in. konstruktorzy łazika marsjańskiego Hyperion z Politechniki Białostockiej, którzy wygrali prestiżowy konkurs University Rover Challenge w USA.

To dopiero wierzchołek góry lodowej. Takie informacje pojawiają się cały czas. W wielu przypadkach zespoły robocze przeradzają się na późniejszym etapie w startupy. Te najciekawsze mają szanse akceleracji i rozwoju.

Inkubatory przedsiębiorczości i biura karier to dwie komórki, które mają pomóc studentom w karierze zawodowej. Te pierwsze pomagają młodym osobom rozpocząć własną działalność gospodarczą. To bardzo dobre rozwiązanie dla początkujących biznesmenów, którzy jeszcze nie wiedzą, jak wygląda prowadzenie własnej firmy. Biura karier współpracują zaś z przedsiębiorcami, którzy chcą przyjąć studentów na staż lub zaoferować im pracę.

Uczelnia + biznes = sukces?

Jedna strona medalu to pozyskiwanie przez przedsiębiorców zdolnych i ambitnych studentów. Często robi się to przez biura karier, ale ci najlepsi otrzymują często oferty pracy bezpośrednio od firm, które przyglądają się konkursom, targom, campom IT. W takich miejscach można znaleźć naprawdę świetnych młodych ludzi, którzy nawet jeśli nie mają ogromnego doświadczenia zawodowego, to posiadają wiedzę i pasję, której często brakuje starej kadrze pracowniczej. Trzeba bowiem pamiętać, że często mamy do czynienia ze zjawiskiem „wypalenia zawodowego”, które w niektórych branżach pojawia się zaledwie po trzech latach pracy.

Druga strona to wzajemna współpraca na linii uczelnia – przedsiębiorca. Zapaść gospodarcza 2012/2013 okazała się jednak motorem napędzającym wspólne działania. Kilka lat temu w Małopolsce i na Śląsku rozpoczęła się prężna współpraca pomiędzy uczelniami i biznesmenami. W jednym ze starszych numerów Newsweeka znajdziemy wypowiedź ówczesnego rzecznika prasowego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach: „W laboratoriach śląskich ośrodków naukowych prowadzone są prace badawcze w priorytetowo traktowanych obszarach technologicznych, m.in. energetyce, ochronie środowiska, nanotechnologii i nanomateriałach. Podpisywane są dziesiątki porozumień z podmiotami gospodarczymi. Do najczęściej stosowanych strategii komercjalizacji należą sprzedaż i licencja. Uniwersytet Śląski najchętniej sięga po tę drugą. Uczelnie angażują się także w inicjatywy klastrowe służące osiągnięciu społeczno-gospodarczej przewagi konkurencyjnej regionu”.

Przez następne pięć lat od roku 2013 zmieniło się jeszcze więcej. Politechnika w Opolu współpracuje z lokalną palarnią kawy Hard Beans Coffee Roasters i przeprowadza badania nad procesem jej składowania i wypalania. Nie gorzej radzi sobie Uniwersytet Opolski. Od lat uczelnia współdziała w ramach formalnych umów z wieloma przedsiębiorstwami, m.in. ZAK, LKW-Walter, Capgemini, Nutricia, Steria, Stageman, Górażdże oraz Kler. Gliwickie uczelnie, w tym ZSB-C, współpracują między innymi z firmami budowlanymi i geodezyjnymi, by szkolić jeszcze lepszą kadrę młodych pracowników, a przy okazji tworzyć nowe rozwiązania w branży. Na liście stałych partnerów biznesowych Politechniki Wrocławskiej można doliczyć się ponad 200 krajowych i zagranicznych firm oraz jednostek naukowych. Te najbardziej znane to: Google, Microsoft, IBM, EDF Polska, Siemens, Whirlpool, Dialog Telecom, KGHM, RAFAKO czy Volvo.

Wiele wspólnych projektów to nowoczesne rozwiązania, które skupiają się na technologiach IT, energii odnawialnej, budownictwie, czy też transporcie. Wzajemna współpraca nie tylko przynosi korzyści obu stronom, ale także posuwa naprzód wiele dziedzin nauki.

Możliwości współpracy na linii uczelnia – przedsiębiorstwo jest bardzo wiele. Jak możemy przeczytać na HRSTANDARD: „W większości przypadków współpraca firm ze szkołami wyższymi skupia się na realizacji założonych celów rekrutacyjnych i wizerunkowych, osiąganych przy współpracy z Biurami Karier. Biura wspierają zazwyczaj swoich partnerów gospodarczych m.in. poprzez publikację i promocję ogłoszeń o pracę, wsparcie rekrutacji praktykantów i stażystów, organizację targów pracy i praktyk, warsztatów merytorycznych oraz szkoleń prowadzonych przez pracodawców reprezentujących branże powiązane z kierunkiem kształcenia uczelni. Uczelnie biznesowe coraz częściej współpracują z korporacjami w zakresie przygotowania i realizacji projektów rozwojowych. Tego typu projekty uwzględniają indywidualne potrzeby, zainteresowania i preferencje firmy”.

Jak będzie wyglądać przyszłość?

Na zachodzie od wielu lat widać, jak bardzo sprawdzają się działania podejmowane przez uczelnie i biznesy. Managerowie mają możliwość wyławiania młodych talentów, a nawet sponsorowania im nauki. Każda szanująca się amerykańska korporacja włącza się w program stypendialny na rozpoznawalnych uniwersytetach. To element kreowania wizerunku marki, ale też sposób na kształtowanie profilu absolwenta odpowiadającego potrzebom rynku. W Wielkiej Brytanii uniwersytety ściśle współpracują z działami HR dużych firm. Studenci mogą wybierać spośród ofert pracy od firm, które mają podpisaną umowę z placówką edukacyjną. Nie muszą szukać na własna rękę, a uczelnia zawiera kontrakty tylko ze sprawdzonymi pracodawcami.

W Polsce widać, że zmiany, które nastąpiły po 2012 i 2013 roku, idą w tym właśnie kierunku. Duże korporacje interesują się młodymi talentami, ludźmi z pomysłami i otwartą głową, którzy patrzą na wiele problemów w inny sposób niż etatowi pracownicy. Wszystkie te zmiany idą ku lepszemu, gdyż będą mobilizować młodych ludzi do lepszej pracy, a przedsiębiorców do oferowania dobrze płatnych, interesujących stanowisk.

[CTA]

Wypróbuj za darmo

Nie wymagamy karty płatniczej Free forever
Wypróbuj za darmo